Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

wtorek, 1 marca 2016

Od Eredena C.D. Kaoru

- Nie mogę, dobrze o tym wiesz... - powiedziałem, wracając do kamer.
- Przecież masz jeszcze godzinę - zauważyła.
- Nie chcę siedzieć w towarzystwie tego czegoś - wskazałem na plakat z kilkoma maskotkami pizzeri. W dzień zabawki, w nocy potwory. Jakby została tutaj na noc, może by zrozumiała. Kaoru wyszła, razem ze wszystkimi. Zamknąłem drzwi i wróciłem do biura. Towarzyszył mi jedynie wiatrak. Całe pięć minut wpatrywałem się w robota, który stał w kącie jadalni. Miałem wrażenie, że się poruszył, jednak uznałem to za przewidzenie.
- Ale z ciebie tchórz, Ereden... - szepnąłem do siebie. Zacząłem się śmiać. To przecież tylko maskotki... albo roboty... Kto wie, kto wie... Usłyszałem szybki oddech i zacząłem sprawdzać kamery, zamknąłem też drzwi. Obok drzwi stał jakiś człowiek. Najpewniej dziewczyna. Otworzyłem drzwi.
- BUUUU! - do biura wpadła Kayoko. - Jak tam? - uśmiechnęła się.
- Musisz? Nie pomagasz, poza tym, nie wolno ci tu być - powiedziałem, ciągnąc ją za rękę w stronę wyjścia.
- No nie bądź taki, nie mogę ci jakoś pomóc? - chyba ona nie do końca wie, na czym polega moja praca.
- Pewnie po prostu nie wyszłaś z innymi, ale, pomożesz mi wychodząc... - powiedziałem, wypychając dziewczynę za drzwi. Reszta nocy minęła spokojnie. Gdy wróciłem do mieszkania, od razu poszedłem spać, jednak godzinę później obudziło mnie pukanie do drzwi. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem Kayoko.
- Kayoko, daj mi się wyspać... - mruknąłem.
- O, no tak... - powiedziała zasmucona, po czym odeszła. Wróciłem do łózka, jednak znowu obudziło mnie pukanie do drzwi.
- CZEGO?! - wrzasnąłem, gdy tylko otwarłem drzwi. Kaoru? Co ona tu robi?

<Kaoru?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz